Skąd w umyśle mym tyle wspaniałych barw… Gdzie swe źródło ma ten nieosiągalny kształt… Ile jeszcze niezapisanych, choć pożółkłych już kart, opowieść ta będzie trwać… Ilu pochwycę się sztuk, zanim wyraz światu dam, zbierając to wszystko w granice własnych ram… Przez ile przejdę dróg, nim osiągnę błogi stan… Jak wielu podejmę się prób, póki będzie …
Pieśń I: Nie proszę, bym nie upadł
Martwiłem się o jutro, a przyszedłeś Ty, podałeś mi swą rękę i kazałeś iść. Jestem Ci wdzięczny za to, co od Ciebie mam. Każdy dzień jest mą zapłatą, wszystko to Twój dar. Spraw, bym nie poznał, dokąd wiedzie zło, dokąd zanieść mnie może nieustanny mrok. Nie proszę, bym nie upadł, lecz bym umiał wstać. Niech …
W szkole
Powiem szczerzę – ładniejszy Twój obrazek malowany węglem, aniżeli tamte farbami, lecz przykro mi mój drogi – dostajesz pałę! Jak to, proszę Pani?!
Wiec przedwyborczy
Tak polityk ludziom wmawiał, byłem tam więc teraz gadam, wróć, cytuję: -…my wam most zbudujem! – Panie! Ale u nas rzeki nie ma! – Będzie i rzeka!
O mnie – trzy słowa
chciałem stać się silny pragnąłem być mądry zawsze pozostając wolnym
***
Podniosę się z grobu z każdym słowem, które chociażby napiszą o mnie. Podniosę się z grobu z każdym słowem, które choć nie przeze mnie wypowiedziane będzie moje.
Dość!
Żegnaj i wiedz, że kilka znaków jedną niesie treść, zaś mnogość znaczeń – setki niepotrzebnych łez. Raz jeszcze żegnaj więc!
Dwadzieścia osiem
Patrzę w dół- sto dwadzieścia osiem słów moich słów moich fraz moich myśli to mój czas! więc jest chęć natchnienie i już słów: sto sześćdziesiąt pięć moich niezmiennie
Twój wnuk
U Twoich stóp opadła pierwsza łza, a w niej emocje: niepokój i strach. I każda kolejna potęgowała ten stan, wciąż jedna za drugą wzmagały żal. Słyszałem słowa rozmyte w tej mgle, zagłuszone szumem opadających łez. Do nich jakby jeszcze nie doszło to, co przerażało mnie… Oto dziś klęczę u Twoich stóp. Pamiętasz mnie dziadku? To …
