Niewielu wokół pisarzy bo życiem się ciesząc – żyją Smutni tylko piszą i rozczarowani marzyciele bez marzeń odwagi Tak najłatwiej żal zadusić zanim zrobi to z nami wciskając go w papier ciemnymi tuszami
Kategoria: Wersy
Jaki sens ma dzień, po którym nie masz czego opowiadać? Jaką wartość ma życie, które nic po sobie nie zostawia?
Jak poeta
Czuję się jak poeta, który napisał kilka setek wierszy a najcenniejszy z nich wszystkich- ten pierwszy. Choć bzdurny, choć nijaki- najdroższy mej duszy, bo przecierał dziewicze dotąd poezji szlaki. Dziś życie jak balon nadmuchany słowem wzlatuje z pożółkłych notesu kart. Dzięki niemu ktoś może się dowie, jaki naprawdę był ten świat – mój świat.
Lęk przed snem
Nieskończoność myśli powoduje lęk że zasypianie treningiem umierania jest każdej nocy gotuję się na śmierć a gdy nadejdzie nie złapie mnie stres leżę więc, czekając aż dopadnę sen a potem swobodnie śnię i już wcale się nie lękam że…
H-O-H
Dziś powszechna stanie się kwestią sporu, nie przez ropę świat wojnie nie stawi oporu, a wojna ta w kosmosie przysporzy rumoru. Przestanie człowiek używać bez nadzoru, płynnych cząsteczek tlenu i wodoru. Czy wtedy będzie jeszcze nam do humoru?
Życie w nawiasie
Życie w nawiasie- mniejsze lub równe zeru. Dochód spod pierwiastka wyciągnąć trzeba i kupić za niego pochodną chleba, a dodam jeszcze do tego do potęgi problemów. Ja, choć jeden, równam się zeru- czyż to aby nie sprzeczność? Lecz odjąć coś jeszcze muszę: kredyt- taka hiperbola, ona jedyna nie dotknie nigdy zera. Więc co teraz? Wielka …
Rozmowa
? Maluję. … …uwolnić myśl. ? Zabrakło słów. ! Owszem jest. ? Czysta treść.
Młode noce
Bywają takie noce, gdy nie potrzeba snu, coś innego go zastąpi- przy muzyce ruch. Świateł blask na minimum materiału, piękno nóg wabi ku rozgrzanemu ciału. Sam kobiecy ruch to osobny rozdział seksu, jedyną granicą- cienka warstwa lateksu. Oby nie zabrakło jej, byś bez nerwów w nocy spał i spokojny był następny dzień.
Względem polityki
Niczym jest poezja, bo nie obiecuje zmian. Nikim jest poeta, bo nie wykrzykuje kłamstw. Nicość w jego życiu, tylko chorej duszy stan. Nic tu jego dzieła- zbitek słów i marnych fraz.
Ilu pochwycę się sztuk
Skąd w umyśle mym tyle wspaniałych barw… Gdzie swe źródło ma ten nieosiągalny kształt… Ile jeszcze niezapisanych, choć pożółkłych już kart, opowieść ta będzie trwać… Ilu pochwycę się sztuk, zanim wyraz światu dam, zbierając to wszystko w granice własnych ram… Przez ile przejdę dróg, nim osiągnę błogi stan… Jak wielu podejmę się prób, póki będzie …
