Skąd w umyśle mym
tyle wspaniałych barw…
Gdzie swe źródło ma
ten nieosiągalny kształt…
Ile jeszcze niezapisanych,
choć pożółkłych już kart,
opowieść ta będzie trwać…
Ilu pochwycę się sztuk,
zanim wyraz światu dam,
zbierając to wszystko
w granice własnych ram…
Przez ile przejdę dróg,
nim osiągnę błogi stan…
Jak wielu podejmę się prób,
póki będzie tak, jak bym chciał…
