RZEPIAR (też. Rzepiarz, nazywany Żółtym Żniwiarzem, Rzepikurem) – strażnik pól; według wierzeń NowoZielandzkich czyha na tych, którzy bawiąc się na polach (dziś robiąc zdjęcia), depczą bezmyślnie rzepak, niszcząc tym samym uprawy i przyczyniając się do zmniejszenia plonów.
Określa się go Rzepikurem, gdy ujawnia się pod postacią zbliżoną do ludzkiej z głową i ogonem przypominającymi te bażanta (niekiedy głuszca lub cietrzewia). Wzmianki o Rzepikurze pojawiają się na terenach intensywnej uprawy rzepaku i pokrywają się z okresami cieplejszych wiosen, kiedy to wcześniejsze kwitnienie rzepaku zbiega się z godami tych ptaków. Charakterystyczna ptasia głowa, którą ciężko przeoczyć, pozostaje często skrywana pod jutowym workiem, ogon natomiast schowany pod przywdzianymi szatami.
Cechą wspólną dla wszystkich doniesień jest kolorystyka jego ubioru. Dolna część ma barwę zieloną, górna- żółtą. Wszelkie pojawiające się dodatki są zaś w odcieniach brązu i beżu, a więc kolorach gleby. Taki strój pozwala wtopić się w tło rzepakowych pól, pozostając niezauważonym przez potencjalnych rozrabiaków.
Wyposażony w liny lub sznury, w rękach trzyma zazwyczaj kosę, które służą mu w czasie żniw. Stanowią też narzędzia wymierzania kar w czasie dojrzewania roślin. W zależności od skali poczynionych szkód, mogą to być: przegonienie z pola, splątanie kończyn i pozostawienie na polnej drodze czy zadanie ran ciętych. Brak jest jakichkolwiek doniesień o zabijaniu nieszczęśników. Uważany jest przez to za demona drugiego stopnia.
Rolnicy upatrują w nim sprzymierzeńca, pomagającego w ochronie ich upraw. W związku z tym narodziło się wiele przekonań. Za dobry omen uważa się na przykład widok bażanta przechadzającego się po polu obsianym rzepakiem. Przyczynić się do obfitego plonu ma również założenie żółtego elementu garderoby do prac polowych. W gospodarstwach nastawionych w głównej mierze na uprawę tej rośliny znaleźć można wizerunki przedstawiające Rzepiara, a jego legenda jest wciąż żywa. Niekiedy, po skończonych zbiorach, w podzięce urządza się tam specjalną biesiadę na jego cześć, prosząc o dalszą kuratelę w przyszłych latach.
Istnieje przekaz mówiący, że „kto zaśnie w rzepaku, ten już się nie obudzi”. Trudno jednak powiązać go z postacią Rzepiara, gdyż – jak wspomniano – ten nigdy nie zabija ludzi. Można więc przyjąć, że jest to przeniesienie z innej postaci oraz rośliny. Najprawdopodobniej mowa tu o Południcy i roślinach o żółtych kwiatach, określanych niegdyś mianem łubin.

