On już nie spojrzy w lustro
z takim uśmiechem
nie zdejmie swej czapki
zasiadając przed piecem
nie zapłacze
choć nigdy nie płakał
tak żałośnie
jak ja płaczę
On już nie spojrzy w lustro
z takim uśmiechem
nie zdejmie swej czapki
zasiadając przed piecem
nie zapłacze
choć nigdy nie płakał
tak żałośnie
jak ja płaczę