Wersy

Wspomnienie

Częstokroć wspominam ów stan
gdy za drzewem kolejne rosło drzewo
a za krzewem grzyb wśród traw

gdy polna droga bosego wodziła
a spod stóp złocisty unosił się pył

gdy tuż obok łąka krowę żywiła
a chłop z motyką stąpał wśród brył

gdy jeziora toń przejrzyście lśniła
a park domem dzikiego żyjątka był

Ukrytą w tym magię dostrzegam dziś
gdy kondycję swą zatraciła natura
zsyłając tu nas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *