Wersy

Byłem kiedyś w szkole

Uczono mnie interpretacji
– zinterpretowanego –
z resztą też wyuczonej.
Tak przewija się pewien model,
kształtujący masy mądrych głów,
przewianych inteligentnym chłodem.

Moje dłonie wspierające mą wypowiedź
…na nic one, tylko szkodzą!
Cóż więc pomoże?
…związać z tyłu obie- będzie dobrze!
Ten kto pyta nie zabłądzi. Pytam więc.
…więc jesteś niemądry!
Problem, teza, uzasadnij odpowiedź.
…źle!
Dlaczego to nie jest poprawne?
…bo nie!
A gdybym wymyślił coś sam?
…bez zbędnych ceregieli, trzymaj się ram!
(a w głębi ta myśl jak bardzo na to s…!)

Więc na przekór zostanę oratorem!
Biznesmenem! Wynalazcą!
A może i do tego artystą!
I znów kiedyś odwiedzę szkołę, by zobaczyć,
co wtedy jeszcze dla mnie wymyślą.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *