Pod niebem tak przyjaźnie szarym
biała noc na ziemi cicho śpi,
a na tym niebie taniec,
aż się sypie gwiezdny pył.
Ciepły wiatr już przegnał stąd
mroźny kurz suchych dni,
pustych chwil i brudnych dat,
więc na niebie bal.
a ja…
idę, gdyż ona mnie wiedzie-
ta myśl głusząca mój chód,
bym nie przerwał nocy snu.
Ta sama myśl pozwala w nocy śnić
i budzić się co dnia,
jutrzenka moich pragnień
nieprzerwanie poleca mi-
tworzyć,
wierzyć,
wiedzieć, że ja- to Ja,
nikt inny, nikt!
