Wersy

Gdzie

Gdzie ten dąb, który tu rósł?
Gdzie jest rów, gdzie mój sad!
A gdzie płot mój?!

Tak wiele teraz bym dał,
by przywrócić dawny stan,
zasiać wiarę pośród traw
i nadzieję drzewom dać.

Złączyć krople w jeden nurt
i wypełnić nimi brzeg,
abym mógł wciąż pytać wód
o dzisiejszy dziwny sen.

Pokolorować znów sad,
lecz takimi barwami,
co przez szereg dawnych lat
malowały się same.

Podnieść płot opadły z sił
próchniejący w drobny kurz,
nowy świat ogrodzić nim,
bym nie musiał pytać już:

gdzie ten dąb, który tu rósł…
gdzie jest rów… gdzie mój sad…
a gdzie płot mój…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *