A wreszcie rzekł Bóg: <<Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad tym mieszkaniem, tymi pomieszczeniami, nad oknami szklanymi i drewnianymi drzwiami, nad podłogami i wszelkimi stojącymi na nich meblami!>>
Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę.
Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: <<Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili to wnętrze i uczynili je sobie poddanym; abyście panowali nad wystrojem, nad oświetleniem podsufitowym i nad wszystkimi dywanami, walającymi się po podłodze>>. I rzekł Bóg: << Oto wam daję wszelką roślinę doniczkową, przynoszącą ukojenie: dla was będą one elementem wystroju>>. I stało się tak. A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobrze dobrane.
Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w mieszkaniu, aby dbał o nie i w pełni wyposażył. A przy tym Pan Bóg dał człowiekowi taki rozkaz: << Ze wszelkiego dzieła rąk ludzkich możesz dekorować je według upodobania; ale z masowej produkcji systemów i maszyn o wielkich trybach nie wolno ci korzystać, bo gdy kupować będziesz tylko taki produkt, staniesz się jak szczur szary, nudny i przeciętny, i niechybnie w tejże przeciętności się zatracisz>>.
Chociaż mężczyzna i jego żona byli nadzy, nie odczuwali wstydu, bo w oknach były rolety od Boskiego projektanta.
A sprzedawca w Ikei był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądowe, które pan Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty: <<Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie kupujcie mebli z żadnego sklepu, tylko zróbcie je sami?>> Niewiasta odpowiedziała sprzedawcy: <<Meble i dodatki kupować możemy, tylko o produktach masowych Bóg powiedział: nie wolno wam korzystać jedynie z nich, abyście w powtarzalności nie pomarli >>. Wtedy rzekł sprzedawca do niewiasty: <<Na pewno nie umrzecie! Ale wie Bóg, że gdy nabędziecie towar z naszej sieci, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobry i zły design>>.
Wtedy niewiasta spostrzegła, że sklep ów ma asortyment mebli bogaty, że są one rozkoszą dla oczu i że nadają się do umeblowania nimi mieszkania. Kupiła więc stolik i dała swemu mężowi, który był z nią: a jemu się spodobał. A wtedy podniosły się rolety i poznali po minach sąsiadów, że są nadzy i mają takie same meble jak oni; spletli więc patchwork i zrobili sobie przepaski, a z reszty obrus i nakryli nim stolik, by jakoś się odróżniał.
Gdy zaś mężczyzna i jego żona usłyszeli kroki Pana Boga, przechadzającego się po parkiecie w przedpokoju, skryli się w sypialni. Pan Bóg zawołał mężczyznę i zapytał go: <<Gdzie jesteś?>> On odpowiedział: <<Usłyszałem Twój głos w przedpokoju, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się pod kołdrą>>. Rzekł Bóg: <<Któż powiedział ci, że jesteś nagi? Czy może byłeś w jednym ze sklepów, do których zakazałem ci chodzić?>>
Mężczyzna odpowiedział: <<Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi stolik, a on mi się spodobał, kupiłem go i przywiozłem nieskręcony do domu>>. Wtedy pan Bóg rzekł do niewiasty: «Dlaczego to uczyniłaś?» Niewiasta odpowiedziała: «Sprzedawca mnie zwiódł i kupiłam». Wtedy Pan Bóg rzekł do sprzedawcy: «Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich pracowników, na kolanach będziesz harował, tyle będziesz miał roboty i na umowę śmieciową zatrudniony będziesz, tak że gruz z Castoramy będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia.
Do niewiasty powiedział: «Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem gospodyni, w alergii będziesz ścierała kurze i w bólu pleców szorowała mopem podłogi, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad telewizorem».
Do mężczyzny zaś [Bóg] rzekł: «Ponieważ posłuchałeś swej żony i kupiłeś masówkę, co do której dałem ci rozkaz w słowach: Nie będziesz tam się zaopatrywał w meble oraz dodatki –
przeklęte niech będą twoje cztery ściany z twego powodu:
w trudzie będziesz zdobywał pieniądze na czynsz i podatki oraz wszelakie opłaty za media po wszystkie dni twego życia.
Kurz będzie ci się osadzał w zakamarkach i w koty zbierał, a przecież uczulony jesteś na niego, podobnie jak na roztocza, które wszędzie się zalęgną w liczbie miliarda. Regips pękał będzie na łączeniach, a kran przeciekał, z rur odór unosił się będzie. Sąsiad z góry zaleje ci salon, rozejdą się wszystkie panele. Każdy remont pochłonie więcej niż zaplanowałeś, a jedna niespodziewana usterka pociągnie drugą kosztowną. I tak co kilka lat.
W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać środki do życia, póki nie wrócisz do idei, z której zostałeś wzięty i nie docenisz kunsztu wyjątkowych wytworów;
bo sam przecież wyjątkowym jesteś
i nie możesz popaść w schemat!»

